Translate

sobota, 27 sierpnia 2016

Skrzynia skarbów

To był dość wymagający projekt. Czasem nie wiedziałam jak się do tego zabrać. Pewnie dlatego zajęło mi to tak dużo czasu. Przynajmniej teraz z większą satysfakcją patrzę na efekty mojej pracy.
 
Projekt powstał w mojej głowie ok. pół roku temu. I tak małymi kroczkami. Zaczęłam zbierać poszczególne elementy. Część materiałów pochodzi z odzysku.
 
Z racji tego, iż są to moje pierwsze tego typu prace, z pomocą przyszła męska dłoń. Ja akurat z tych odpornych na sugestie. Musiałam wszystko po swojemu i SAMA. :-)
 
Moja druga połowa z zaniepokojeniem obserwował moje pierwsze kroki z wkrętarką. Ciekawe o kogo bardziej się martwił. ;-) Na szczęście wyszłam  z tego cało. Wkrętarka oraz inne skarby wróciły do właściciela.
 
 
Zaczęłam od przygotowania pojedynczych desek, z których skrzynia powstała.
Takie gotowe płyty posłużyły mi za spod oraz wieko skrzyni.
 Następnie obiłam gąbką.
 Już skrzynia była praktycznie obita, a tu nagle zmiana koncepcji...
Pojechałam do sklepu po całkiem inny materiał, ale jak zobaczyłam te żaby, to nie mogłam się powstrzymać. :-) Jak widać nowej właścicielce również przypadł do gustu.  
I oto skrzynia skarbów, jeszcze pusta. :-)
Do środka wszyty worek.
Tak prezentuje się całość.
  
Jak wam się podoba takie rozwiązanie?  

niedziela, 14 sierpnia 2016

Tapicerowane zagłówki

Melduję się po zbyt długiej nieobecności. Nazbierało mi się ostatnio po prostu za dużo wszystkiego. I tak jakoś po ludzku nie mogłam się ogarnąć. Aktualnie jestem już mamą przedszkolaka. Wielkie wydarzenie dla nas obu. Po dwóch tygodniach młoda jest w swoim żywiole. Mama też zadowolona. :-) 
 
Od zawsze podobały mi się tapicerowane zagłówki. Najfajniejsze chyba te w formie modułów. Dają wiele możliwości. Kilka fajnych wzorów i kolorów mogą całkiem odmienić wnętrze. Taki był też mój zamiar stworzenia dla Viki małego królestwa. Mam za sobą dość wymagający projekt. Dziś przedstawiam jego pierwszą część. Początkowo w projekcie były całkiem inne materiały. Dopóki nie zakochałam się w tych żabach. :-) Nowej właścicielce również przypadły do gustu.  
 
 
Moje moduły powstały z płyt wiórowych, dociętych w markecie na wymiar. Następnie gąbka w tym przypadku 3 cm.
 
 
Wycięte rogi po zszyciu, dają fajny efekt. Wszystko się fajnie układa.
 
 
Dodatkowo wyszyłam literki, które nadały indywidualny charakter.
 
 
 
Tak też jest ciekawie. :-) 
 
 
Odkrywam nowe możliwości mojej maszyny. Zygzak przypadł mi do gustu.
 
 
 
Mój nowy przyjaciel. :-) Taker spisał się na medal. To dopiero początek naszej współpracy. :-)
 
 
Wstępne wizualne przymiarki. :-)
 
 
W tak zwanym między czasie powstała kolejna partia do spiżarni. Na tapecie śliwki.
 
 
Do zawieszenia użyłam takich zaczepów, dostępnych w markecie budowlanym.  
 
 
 
Do kompletu powstała skrzynia i to właśnie z nią miałam tyle problemów. Muszę przyznać, iż teraz tworzą duet idealny. Przedstawię ją wam w następnym poście. Zobaczycie jak prezentuje się całość. Pozdrawiam niedzielnie